poniedziałek, 15 kwietnia 2013

#.6.

 O to kolejny rozdział ;p
Mam nadzieję że się podoba i przepraszam że nie dodawałam.
Jeśli komentujesz wiedź że to dla mnie szacunek.
Zapraszam na rozdział :
Spojrzałam się na Zayn'a i wzięłam parę głębokich oddechów. Wstałam i powiedziałam że wszystko jest ok. Usłyszałam a raczej wszyscy usłyszeliśmy dzwonek. Zaczęłam iść jak zwykle seksownym krokiem do drzwi. Otworzyłam je i zauważyłam Alice i Mary!
(J)-Marry! Alice!!!
Przytuliłyśmy się i zaprowadziłam je do salonu.
(J)-My będziemy zaraz znosić alkohol i przyjdzie Max który zajmie się muzyką. Złapałam Zayn'a i Harry'go za rękawy i poszłyśmy do mojego pokoju. Zaczęłam im kłaść na ręce alkohol. Wzięłam ostatnie butelki i zamknęłam nogą moją lodówkę. Odwróciłam się i ujrzałam rozkojarzonego Zayn'a i Harry'ego. No tak moja dupa. Uśmiechnęłam się zadziornie i pstryknęłam palcami. Od razu ich wzrok się skierował w moją stronę. Zeszliśmy na dół i porozstawialiśmy alkohol. Zauważyłam że jest więcej osób i Max. Znów dzwonek.
Otworzyłam drzwi i przywitałam się z około 15 osobami. Zamknęłam drzwi i rozbrzmiała piosenka Pitbulla i Christina-Fell This Moment. Zaczęłam tańczyć na środku parkietu. Skakać i tańczyć. Ujrzałam przed sobą Louis'a. Ustałam i zaczęłam głośno oddychać. Spojrzałam na niego pytająco.
(L)-Możemy pogadać?
(J)-Jasne.
Wyszłam z nim na dwór i usiadłam na schodkach.
(J)-O co chodzi?
(L)-Przepraszam.
(J)-Za co?
(L)-Za to jak się zachowywałem w stosunku do Ciebie. Po prostu myślałem że jesteś jakąś psycholką.
Auć? Troszkę ukuło mnie w sercu.
(J)-Spoko Louis. Wiesz co powiem Ci szczerze. Jestem megaa gorący.
Zaśmiałam się a Louis spojrzał się na mnie dziwnie. Nie wiem ładny jest. Podoba mi się. Ale raczej kocham bardziej Niall'a. Uśmiechnęłam się do Louis'a.
(L)-Ty chyba już za dużo wypiłaś!
(J)-Jak narazie nic nie piłam. Po za tym chciałabym iść z Tobą do łóżka ale po prostu wiem że to by było jednorazowe. Ja już kogoś kocham a ty byś był na jedną noc. Ale daj się pocałować!
Podeszłam bliżej i wpiłam się w jego usta. Louis złapał mnie za policzek i przyciągnął bliżej do siebie. Dobrze całuje ale nie czuje tego czegoś. Oderwałam się od niego i lekko pogłaskałam po policzku. Uśmiechnęłam się i odwróciłam . Weszłam do domu i zaczęłam tańczyć z Zayn'em do rytmicznej piosenki. Podoba mi się to coraz bardziej.

Parę godzin później.

Łyknęłam jeszcze jedną pół ćwiartówkę. Mało wypiłam przez te parę godzin. Ujrzałam Zayn'a. Podeszłam do niego i przytuliłam. Po chwili wpiłam się zachłannie w jego usta. Nie wiem czemu to robię. Nie odrywając się od siebie podążyliśmy po schodach do mojego pokoju rzuciłam się z Zayn'em na łóżku i zdjęłam jego bejsbolówkę i moje szpilki. Rzuciłam te rzeczy obojętnie gdzieś. Zayn dorwał się do mojej sukienki. Po chwili także wylądowała na podłodze. Ściągnęłam jego bluzkę i przyssałam się do jego czyi. Po chwili do ust. Zayn obrócił nas. Rozpiął mój biustonosz i gdzieś go rzucił.Zaczął składać pocałunki na mojej rozgrzanej szyi. Oderwał się od szyi i zaczął dotykać mojego ciepłego brzucha. Zdjęłam jego bokserki i zaczęłam sprawiać mu przyjemność. Po jakimś czasie Zayn ściągnął moje seksowne koronkowe majtki. Włożył we mnie trzy palce. Pisnęłam  Ahhh. Dobry jest w te klocki. Znów te jego usta na moich. Wsunęłam powoli język do jego buzi i zaczęłam drażnić jego podniebienie. Usiadłam na Zayn'ie i poczułam że już mu stoi. Zaczęłam powoli zadziewać się na jego przyrodzenie. Zayn obrócił nas tak że wylądowałam na łóżku. Zaczął głębiej wchodzić. Krzyknęłam. O boże jak ja dawno nie uprawiałam seksu. Usłyszałam czyjś krzyk. Oderwałam się od Zayn'a i zrzuciłam go z siebie. Odwróciłam głowę. Kurde nie widzę kto tam jest. Otworzyłam szuflada i szybko nałożyłam szkła kontaktowe. Odwróciłam się z powrotem i ujrzałam. Łzy zaczęły cieknąć po mojej twarzy. Nagle pozostała trójka się zjawiła  w moim pokoju.
-Niall.
Wyszeptałam i zauważyłam jak Zayn wstaje. Szybko wyciągnęłam szlafrok z pod łóżka i nałożyłam go. Wstałam i upadłam. Bezbronnie upadłam.

Oczami Liam'a.


Podbiegłem do leżącej Susan. Nagle ktoś podał mi wodę  Lekko palcem rozchyliłem jej wargi i zacząłem powoli wlewać wodę do jej usta. Nagle się ocknęła i wypluła całą wodę. Te jej dużo oczy są teraz jeszcze większe. Szybko poderwała się na równe nogi. Powtórzyłem ten sam ruch po niej. Zauważyłem że płacze.
(N)-Ja lepiej stąd wyjdę.
Susie szybko podbiegła do Niall'a i padła na kolana owijając rękoma jego kolana. O co tu chodzi?

Oczami Susan.

(J)-Niall,błagam Cię! To nic nie znaczyło!
Zauważyłam że zatkało go. Wlepiłam wzrok w te jego niebieskie paczadła. Przełknęłam szybko ślinę i wstałam na równe nogi. Poszedł. Odszedł. Wyszedł. Spojrzałam się na chłopaków.
(J)-Wara z mojego pokoju!
Wrzasnęłam i pozostała trójka wyszła z niego. Zayn.
Podeszłam do łóżka i zauważyłam że Zayn usnął na podłodze. Weszłam do łazienki i wzięłam pierwszą lepszą żyletkę. Dotknęłam ją mojej łydki. Zaczęłam coraz mocniej przyciskać ją do ciała. Powoli zaczęłam przesuwać ją do góry. Zrobiłam dwie kreski na ręce. Zamknęłam oczy i wcisnęłam ją w zlew. Usiadłam na podłodze i bezwładnie usnęłam.


Kolejny dzień.

Oczami Zayn'a.

Otworzyłem zaspane oczy i ziewnąłem. Brr. Trochę tu zimno. No tak to w końcu pokój Charlotte. Co ja tutaj robię? Nagi?!?
(J)-Charlotte?
Wstałem i zauważyłem porozrzucane moje i Charlotte ciuchy. Co tu się działo?! Nie to nie możliwe. Nie poszedł bym z Charlotte do łóżka. Może i mnie pociąga, ale ona wszystkich pociąga nawet lesbijki  Znalazłem swoje bokserki i nasunąłem je na siebie. Wszedłem do łazienki Charlotte i krzyknąłem. Znowu ją widzę w takim stanie. Pełno krwi. Wyszedłem z łazienki i po chwili z pokoju. Zbiegłem na dół. Zauważyłam Liam'a śpiącego przy stole. Potrząsnąłem nim i wlepił swój wzrok we mnie.
(J)-Charlotte!
(L)-Co Charlotte?
(J)-Ona,ona! Aaa!
Znowu krzyknąłem i wbiegłem na górę. Zauważyłem Niall.
(J)-Niall,błagam Cię zrób coś! Ona Cię najbardziej ceni!
(N)-Co ty kurwa ode mnie chcesz!
Spojrzałem na niego zszokowany.
(J)-Niall! Charlotte! Ona się pocięła.
(N)-W dupie to mam!
Teraz to mnie już kompletnie zatkało.
(J)-Co?
(N)-Jeśli mogłeś się z nią przespać to sobie poradzić. Umiesz zadzwonić na pogotowie.
Chciał przejść koło mnie. Złapałem go i przycisnąłem do ściany. Złapałem go za żuchwę.
(J)-Co ty pierdolisz?!
(N)-Dobrze wiesz jak mi na niej zależy! Zniszczyłeś to! Na pewno ty ją zaciągnąłeś do łóżka, ale to bardziej możliwe że to ona! Zostaw mnie.
Niall ostatnie słowa wyszlochał. On płacze. Usłyszałem dźwięk karetki. Po chwili zauważyłem funkcjonariuszy. Po chwili zaczęli schodzić po schodach moją siostrą.
-Pan jest dziewczyną Pani Malik?
(J)-Słucham?
-Nie chcę się wtrącać. Ale pokój w którym znalazła się Pani Malik wygląda dwuznacznie i Pani Malik jest tylko w szlafroku a Pan tylko w bieliźnie.
(N)-Tak to jest narzeczony Pani Malik. Ubierz się lepiej i jedź z nimi.
Nie wierzę. Czemu, czemu! Wszedłem do pokoju Charlotte. Po znalezieniu ciuchów ubrałem je.
-Do szpitala przyjedzie policja i przesłuchają Pana.
(J)-Słucham?!
Wsiadłem do samochodu tego gościa. Nawet nie wiem kim jest. Zaczęliśmy jechać za karetką.
(J)-Ja nie jestem ani chłopakiem ani narzeczonym Charlotte. Jestem jej bratem. A to że nasze ciuchy są porozrzucane w jej pokoju nie znaczy że do czegoś doszło.
Powiedziałem i spojrzałem się na tego faceta.
-No dobrze. Czy Pani Malik kiedyś miała w ręku żyletkę.
(J)-I to nie raz. Była w psychiatryku.
-Jest psychicznie chora?!
(J)-Tak na prawdę nie, ale mojemu staremu coś się ubzdurało. I żeby miał więcej miejsca wysłał ja tam.
-Rozumiem. Proszę za mną.
To wszystko robi się coraz gorsze. O co chodziło Niall'owi?